Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 3 kwietnia 2012

3 kwietnia

dzisiejszy dzień też nie zaczęłam najlepiej. Zjadłam m.in. słodkie naleśniki i wypiłam szklankę coli. Cóż. Problemy się pogłębiają i ciężko się wziąść za siebie. Mój mały autystyczny synuś właśnie usnął. Zaraz wskoczę na wagę by jeszcze bardziej chyba popaść w depresję i migiem na rowerek. Muszę stwierdzić, że chyba waga się popsuła. Właśnie pokazała82,7kg. Tragedia. Mykam na rowerek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz